Jesteś tu:  Dziecko » Ciąża od A - Z » Ciąża tydzień po tygodniu » Chłopiec czy dziewczynka?

Chłopiec czy dziewczynka?

Już krótki czas po wielkiej radości związanej z wiadomością o ciąży, wiele rodziców zadaje sobie kolejne pytanie - jaka jest płeć dziecka. Czy warto wcześniej ją znać? Czy można ją zaplanować? Kiedy najwcześniej lekarz może określić płeć i czy jest to pewna informacja?

Planowanie płci.

Decyzję o płci dziecka mogą podjąć tylko rodzice decydujący się na adopcję oraz ci korzystający z metody in-vitro, lecz tylko w tych krajach, gdzie prawo na to pozwala. Jednym z nich są Stany Zjednoczone, które od 2001 roku posiadają w prawie zapis o możliwości planowania płci - w imię "zachowania balansu w rodzinie". Metoda ta nosi nazwę PGD (pre- implantation genetic diagnosis) i polega na wszczepieniu tylko zarodków o określonej płci. W większości krajów, w tym w Polsce - metoda ta jest nielegalna i niepraktykowana. Podstawową jej wadą jest nie tylko ryzyko zaburzenia naturalnej równowagi demograficznej, ale również konieczność likwidacji zdrowych zarodków, co naukowcy uważają za nieetyczne.

Z naturalnych metod planowania płci znanych jest wiele sposobów. Najpopularniejszy z nich to współżycie przed owulacją w celu poczęcia dziewczynki (plemniki żeńskie są silniejsze i potrafią dłużej przetrwać w drogach rodnych) lub po owulacji ( w celu poczęcia chłopca, gdyż uważa się, że plemniki męskie są szybsze). O ile jest w tym trochę prawdy praktyka potwierdza, iż prawdopodobieństwo poczęcia dziecka konkretnej płci rośnie minimalnie - a do końca nigdy nie wiadomo, czy planowane poczęcie było wynikiem metody czy przypadku.

Czy warto planować płeć?

Częściej obserwuje się chęć zaplanowania płci dziecka u rodzin, które mają już kilkoro dzieci, szczególnie jeśli dzieci są tej samej płci. W pewnych kulturach utarło się również przeświadczenie, iż ojciec musi mieć przynajmniej jednego syna, co w dawnych czasach gwarantowało przetrwanie rodu i możliwość odziedziczenia tronu przez potomka. Do dziś w niektórych krajach arabskich na pytanie ile ktoś ma dzieci mężczyzna odpowiada "czterech synów" pomijając kompletnie fakt, iż ma również np. dwie córki. Z kolei w dawnych czasach mieszkańcy wsi dążyli do tego, aby mieć dzieci każdej płci - córki (których lepiej kiedy było kilka) doskonale zajmowały się gospodarstwem i mogły zostać dobrze "wydane", a syn (wystarczył jeden) mógł przejąć gospodarkę i pola rodziców.
W dzisiejszych czasach planowanie płci zeszło na dalszy plan, szczególnie jeśli jest to pierwszy malec w rodzinie. W większości jednak rodziny pytane o modelową rodzinę wspominają o dwójce dzieci odmiennej płci, aby móc mieć wymarzoną "parkę".

Jakie jest ryzyko planowania płci?

Przede wszystkim płci nie warto planować, ponieważ prawdopodobieństwo poczęcia chłopca lub dziewczynki zawsze oscylować będzie w okolicach 50%. Dzięki naturalnym metodom jesteśmy w stanie w nieznacznym procencie przechylić szalę, nie oznacza to ciągle jednak pewnego sukcesu.

Ogromnym minusem jaki towarzyszy planowaniu płci jest możliwość poczucia ogromnego rozczarowania jeśli plan się nie powiedzie. Znane są przypadki całkowitego braku radości z narodzin np. piątej córki - jeśli rodzice oboje starali się o wymarzonego syna.
Rozgoryczenie, poczucie niesprawiedliwości i rozczarowanie płcią, może prowadzić do poważnych zaburzeń relacji rodzica z dzieckiem. Wielu z nich czuje się oszukanych przez metody jakie stosowali, co powoduje brak więzi z maluchem i niechęć do niego. Dlatego przed podjęciem starań należy z góry nastawić się na możliwość narodzin zarówno chłopca jak dziewczynki i nie nastawiać się na 100% skuteczność naturalnych metod pomagających doprowadzić do poczęcia dziecka o wymarzonej płci.

Warto też zastrzec sobie u rodziny, aby nie podejmowali tego tematu zbyt często i nie bawili się w proroctwa. Wiele przyszłych dziadków również ma swoje oczekiwania i marzenia, co mogą sugerować prezentami w odpowiednim kolorze, wyborem imienia czy zwracaniem się do brzucha tak, jakby wiadome już było kto jest jego mieszkańcem. Wiadomość o odmiennej niż oczekiwania płeć również dla dziadków może być szokiem, co mogą zademonstrować w niezbyt delikatny sposób, mogący bardzo urazić uczucia przyszłych rodziców.

Swoje niezadowolenie w najbardziej bezpośredniej formie mogą również prezentować starsze dzieci, które często pragną rodzeństwa tej samej płci - gdyż mają wizję, iż tylko z nimi będą mogły się bawić. Niektóre dzieci z kolei czują nadchodzące zagrożenie dla swoich zabawek obawiając się, że dziecko tej samej płci zabierze ich lalki lub auta, dlatego asekuracyjnie wyrażają chęć posiadania rodzeństwa płci przeciwnej. Malucha również należy pozytywnie nastawić na prawdopodobieństwo narodzin zarówno chłopca jak i dziewczynki, co pozwoli na uniknięcie niepotrzebnego rozczarowania.

Poznanie płci na USG.

 

Najbardziej prawdopodobne określenie płci ma miejsce na USG połówkowym, wykonywanym między 19 - 23 tygodniem ciąży, szczególnie jeśli wykonuje się je na profesjonalnym sprzęcie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę margines błędu - nawet najlepszemu lekarzowi może zdarzyć się pomyłka, co jednak zdarza się stosunkowo rzadko.

Wielu lekarzy jednak podaje informację wcześniej, najczęściej na USG genetycznym, wykonywanym między 11 - 14 tygodniem ciąży. W tym czasie faktycznie narządy rodne są już wykształcone, jednak ich podobieństwo jest na tyle duże (rys.1), że bardzo łatwo o pomyłkę. W tym wypadku prognozowanie nie ma sensu. Podawanie wyniku w procentach (np. na 70% chłopiec) również niewiele mówi rodzicom, którzy niepotrzebnie zaczynają przyzwyczajać się do określonej płci malucha.

Na badaniu USG wykonywanym około 12 tygodnia lekarze sugerują się cechą, która na tym etapie różnicuje chłopca od dziewczynki. W obrazie 2D widoczne jest bowiem  inny kierunek układania się narządów płciowych - u chłopców są one skierowane w górę pod kątem 30 stopni, podczas gdy u dziewczynek położone są one swobodnie wzdłuż kręgosłupa (rys.2)

Jak widać na zdjęciach różnica bywa tak minimalna, że bardzo łatwo źle zinterpretować płeć dziecka. Jeśli rodzice oczekują na wymarzoną płeć i tak wczesne USG to potwierdzi, mogą czuć rozczarowanie jeśli na USG połówkowym okaże się, że maluch ma inną płeć niż oczekiwana.

 

 

Czy warto znać płeć?

Generalnie większość rodziców pragnie poznać płeć dziecka przed narodzinami, głównie dlatego, że łatwiej wtedy przygotować pokój dla niemolaka czy wybrać dla niego ubranka. Można wcześniej wybrać imię, zastanowić się nad kolorem wózka i przygotować starszaka do tego, że w rodzinie pojawi się chłopiec lub dziewczynka. Wiedza o płci malucha sprawia, że dziecko jest już synkiem albo córeczką, a nie ciągle "dzieckiem".

Oczywiście wiedza o płci nie jest niezbędna. Nie trzeba przecież malować pokoju na różowo, kupować wózka w kwiatki i kolorowych sukienek. Wszystko jest właściwie zależne od tego jak do przygotowań podchodzą rodzice oraz czy wiedza przyda im się w poczynaniu przygotowań na pojawienie się malucha. Jeśli rodzice uważają, że mogą poczynić odpowiednie przygotowania niezależnie od płci dziecka - decydują się na pozostawienie jej w tajemnicy aż do momentu porodu.

Wiele rodziców również marzy o tym, aby poród wiązał się z niespodzianką, tak jak jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy ojca czekającego na korytarzu o płci informowała pielęgniarka, a matka dowiadywała się tego tuż po narodzinach malca. Uprzedzamy jednak, że sam poród jest tak ekstremalnym przeżyciem i pełnym wrażeń wydarzeniem, że nawet w najmniejszym stopniu nie zabraknie dodatkowych atrakcji. Jeśli oczekiwanie na płeć wiąże się ze stresem i poza ciekawością budzi w rodzicach lekką nutkę niepokoju - lepiej poznać ją wcześniej aniżeli w trakcie porodu serwować sobie dodatkowe przeżycia.

Wiele mam również potrzebuje wiedzy o płci, aby bardziej osobowo zwracać się do malucha. Na pewno pytaniem o płeć zasypie was każda napotkana osoba, dlatego warto dzielić się tą radością z innymi, bo rodzina i przyjaciele również są ciekawi czy spodziewacie się syna czy córeczki.

Niezależnie od waszej decyzji o tym, kiedy poznacie płeć malucha - cieszcie się po prostu z przyjścia na świat waszego dziecka. Chłopcy i dziewczynki dają tyle samo radości rodzicom, a wieku nastoletnim przypuszczalnie będą powodować podobną ilość problemów.  Każda płeć ma swoje uroki i nie warto kierować się stereotypami. Ojcowie potrafią doskonale spędzać czas w towarzystwie ukochanych córeczek, a matki również nie raz usłyszą od syna słowo "kocham" i zostaną obsypane gromem pocałunków. Radość z posiadania dziecka jest ogromna dla każdego rodzica - i nawet jeśli będzie to czwarta córka - wprowadzi w życie mnóstwo ciepła i radości, która wcale nie będzie słabsza niż ta, którą wprowadziłby syn.



schowek
do schowka
poleć
poleć znajomemu


    Get Adobe Flash player