Jesteś tu:  Psychologia i seks » Psychologia » Kobietą być » Uzależnienie od portali społecznościowych…

Uzależnienie od portali społecznościowych…

Psychologia | 12.06.2012

Niemal każdy z nas ma stały dostęp do internetu, z czego większość zalogowana jest na którymś z portali społecznościowych. Niewątpliwie, tego typu portale mają mnóstwo zalet, ale zbyt częste korzystanie z nich może być też pułapką. Kiedy mówimy o uzależnieniu się od nich? Czym się to objawia?

Dlaczego tak chętnie logujemy się na portalach społecznościowych? Przede wszystkim dlatego, że jest  to bardzo wygodna forma kontaktu z różnymi osobami oraz podglądania ich codzienności, dzielenia się z nimi różnymi, nawet błahymi sprawami. Ale jest też druga strona medalu, a mianowicie to, że sami mamy możliwość zaprezentowania w sieci siebie, zbliżenia innych do naszego świata, dzielenia się ze znajomymi sprawami mniej i bardziej dla nas ważnymi.

Jednak, jak ze wszystkim, także z portalami społecznościowymi należy uważać, bowiem w ich przypadku, nietrudno jest przekroczyć tą cienką granicę, między tym, co przyjemne, a szkodliwe. Dlaczego korzystanie z tego typu stron w pewnym momencie może stać się pułapką?

Przede wszystkim dlatego, że zbyt łatwo przychodzi nam wiara w to, że świat przedstawiony na takich portalach, jest rzeczywisty. Inaczej mówiąc –  większość osób, na swoich kontach przedstawia swoje życie jedynie w pozytywny sposób, nie wspominając o tym co złe, czemu jednocześnie trudno jest się dziwić. Dlatego też, świat znajomych wydaje się być tak bardzo idealny, pozbawiony problemów, tym samym tak bardzo różny od naszego. A przy takim postrzeganiu tej przekłamanej rzeczywistości nie trudno jest popaść w kompleksy, bo przecież nie trudno jest się pogodzić z tym, że wszystkim się udaje, tylko nie mnie…

Z drugiej jednak strony my samy pragniemy pokazać się innym z tej dobrej strony, a wpisy na portalach społecznościowych oraz zdjęcia które do nich dodajemy, mają za zadanie utwierdzać innych w przekonaniu, że nasze życie jest naprawdę godne pozazdroszczenia. I tu pojawia się podwójna pułapka – problem z tym, jak my przedstawiamy się innym i jak my odbieramy innych. A przejrzenie kilku zdjęć znajomych i przeczytanie tego, co wypisują na portalu, naprawdę nie jest równoznaczne i tak samo wartościowe, jak spotkanie w gronie znajomych i szczera rozmowa.

Nadmierne angażowanie się w życie innych ludzi oraz dążenie do wyidealizowania swojego jest tym groźniejsze, im więcej czasu spędzamy na tego typu portalach. W dobie przenośnych komputerów, netbooków i telefonów podłączonych stale do internetu nie jest to niczym trudnym. A wirtualny świat tak wciąga, że nie trudno jest się odłączyć od niego, chociaż na chwilę, przez co tracimy nie tylko swój czas, ale i poczucie prawdy w tym, co przedstawiają nam inni, a co jest rzeczywiste.

W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak nabrać dystansu do tego typu portali i uświadomić sobie, że świat kreowany przez innych niekoniecznie jest tak prawdziwy, jak chcą by był. Każdy człowiek ma przecież swoje problemy i zmartwienia, z którymi niekoniecznie chcę się dzielić z innymi, tym bardziej na publicznych portalach, czego zresztą każdy powinien się trzymać. Wpisy dodawane na portale, pełne emocji, także tych negatywnych mogą się bowiem szybko obrócić przeciw nam, a naszym znajomym dostarczyć pożywki w postaci śledzenia naszych problemów – a przecież każdy z nas wolałby czegoś takiego uniknąć.

Portale społecznościowe są już mocno wpisane w naszą kulturę, są niezwykle pomocne w wielu sytuacjach, a nawet potrzebne. Traktujmy je jednak przede wszystkim, jako źródło możliwości kontaktowania się z bliskimi, odnawiania starych znajomości. A nie, jako sposób na kreowanie własnego życia i śledzenia życia innych. Bo w takim podejściu już tylko krok od uzależnienie się od życia życiem innych osób, a to nigdy nie jest dobre dla nas samych.

StrefaKobiety.pl

redakcja@strefakobiety.pl



schowek
do schowka
poleć
poleć znajomemu

    Get Adobe Flash player