Jesteś tu:  Psychologia i seks » Psychologia » Związek » Kryzys po 7 latach związku - sprawdzona teoria?

Kryzys po 7 latach związku - sprawdzona teoria?

Powszechnie utarło się przekonanie, że po pewnym czasie od momentu bycia razem, każda para przechodzi mniejszy lub większy kryzys. Co ciekawe, według badań amerykańskich psychologów, moment ten nadchodzi nieubłaganie… po 7 latach związku. Jak to naprawdę jest z tym kryzysem po 7 latach? Czy ta liczba to jedynie mit, czy może faktycznie po tych kilku latach należy obawiać się najgorszego?

Ilu jest na świecie ludzi, tyle jest teorii na temat kryzysu w związkach, który według niektórych pojawia się w każdej relacji dwojga osób, czym prędzej, czym później. Dla niektórych badaczy taki moment następuje po 3 latach od rozpoczęcia związku, inni skłaniają się także ku teorii 5 lat, natomiast zdecydowanie najwięcej zwolenników ma teorie, że najgorszy kryzys przychodzi po 7 latach wspólnego życia.

Doniesienia o rozpadach związków znanych osób i gwiazd jedynie zdają się potwierdzać tą regułę, że po 7 latach należy oczekiwać kryzysu. Małżeństwa tak znanych par, jak chociażby Reese Witherspoon i Ryan Philippe’a, czy Jennifer Aniston i Brada Pitt’a zakończyły się burzliwie właśnie po 7 latach. Głośny koniec romansu Demi Moore i Ashtona Kucher’a nastąpił również, gdy para spotykała się od 7 lat.

Nie wiadomo, czy mityczny kryzys po tym czasie jest jedynie domeną najgłośniejszych romansów największych gwiazd, czy dotyka również zwykłych, nieznanych nikomu par – wiadomo jednak, że kryzysy zdarzają się w związkach nawet najbardziej kochających się par.

Czym jest kryzys w związku?

Każda relacja dwojga ludzi przechodzi przez pewne etapy. Początkowym etapem każdego związku jest fascynacja i zakochanie, które z czasem przeradzają się w bardziej stateczne uczucie, wzajemne poszanowanie i przywiązanie. Wspaniale, jeśli taki stan utrzymuje się przez cały czas trwania związku. Niestety, w życiu często bywa tak, że po pewnym czasie (zwykle kilku latach), mimo naszych uczuć do drugiej osoby, nie potrafimy podchodzić do naszej relacji tak uczuciowo i entuzjastycznie, jak kiedyś – wtedy też w związku pojawia się rutyna, monotonia, a dawna fascynacja staje się zwykłym przywiązaniem.

Dwoje ludzi, którzy są ze sobą, choć nie czują już tych emocji, co na początku związku, zaczyna nieco gubić się w tej relacji. Brak starań o drugą osobę i brak spełnionych oczekiwań z jej strony, zaczyna wywoływać żal, złość, aż w końcu pojawia się myśl o tym, że związek zamiast przynosić szczęście, jedynie męczy.

Chwila pojawienia się kryzysu to trudny czas dla dwojga osób. Dobrze, jeśli potrafimy sobie uświadomić, że zaniedbaliśmy swoja relację i pragniemy ją naprawić. Gorzej, jeśli nie chcemy, nie potrafimy być już ze sobą, czujemy się nieszczęśliwi – takie emocje zwykle są początkiem rozstania.

Dlaczego akurat 7 lat?

Choć powszechnie wiadomo, że kryzys może dopaść nasz związek w każdym momencie, czy to po roku, czy to po 20 latach, zwolennicy teorii kryzysu po 7 latach, twierdzą, że liczba ta nie jest przypadkowa. 7 lat j to bowiem czas, w którym życie dwojga osób szczególnie się zmienia – większość par bierze ślub, wychowuje wspólnie dziecko lub dzieci, zaczyna wieść stateczne życie rodzinne. I właśnie wtedy, pochłonięci domem, pracą, dziećmi, przestajemy dbać o swoje relacje, przestajemy rozmawiać, zapominamy o sensie, który niesie bycie ze sobą.

Jak sobie radzić z kryzysem?

Choć przykłady końca związków znanych par wskazują na to, że kryzysu nie da się przezwyciężyć, powinniśmy zawsze starać się z nim walczyć, a nie poddawać się mu. Wspólne wyjście z kryzysu jest możliwe i może być początkiem nowego etapu w związku – mądrzejszego, bardziej dojrzałego i pozbawionego błędów, które skłócały. Nim więc zostawimy partnera, gdy przestanie nam się układać, zastanówmy się, czy warto zaprzepaścić wszystkie lata bycia razem. A nuż to właśnie my udowodnimy, że kryzys po kilku latach związku to jedynie mit?

Porady dla par, które mają kryzys:

  • Walka z kryzysem musi być inicjatywą obydwóch stron w związku. Musicie jasno dać sobie do zrozumienia, że chcecie być ze sobą i chcecie, by wasz związek znów był szczęśliwy.
  • Zamiast wytykać sobie błędy, zróbcie rachunek sumienia i zastanówcie się wpierw nad sobą. W spokojnej rozmowie omówcie swoje zachowanie, przyznajcie, co wam przeszkadza w waszej relacji, czego oczekujecie od siebie. Pamiętajcie, że ratowanie związku to nie czas na wzajemne oskarżenia, pretensje i żal.
  • Nauczcie się żyć ze sobą na nowo, doceńcie swoją obecność i nie żyjcie w świadomości, że uczucie, które was połączyło zostało wam dane na zawsze.
  • Jeśli macie taką potrzebę – rozstańcie się na jakiś czas (np. tydzień). Parę dni rozłąki dobrze wam zrobi, odpoczniecie od siebie i zatęsknicie. 
  • Nauczcie się zaskakiwać siebie nawzajem, starajcie się o siebie, jak dawniej, flirtujcie ze sobą i róbcie sobie niespodzianki. Miły komplement z rana to niewiele, a potrafi uprzyjemnić życie każdemu. 
  • Dodajcie do waszego wspólnego życia trochę smaku – wyjdźcie z domu, zorganizujcie sobie randkę – wspólny wypad na drinka, czy do kina pozwoli wam poczuć się, jak za dawnych lat.

 

StrefaKobiety.pl

redakcja@strefakobiety.pl



schowek
do schowka
poleć
poleć znajomemu

    Get Adobe Flash player