Jesteś tu:  Uroda » Makijaż » Kosmetyki - nowości, rankingi, recenzje » Inglot Highlighting Powder

Inglot Highlighting Powder

Kosmetyki - recenzje | 20.10.2012

Multicolour System Highlighting Powder – tak w pełni brzmi nazwa kosmetyku, o którym jest mowa w tej recenzji. Rozświetlacz Inglot to jedna z ciekawszych propozycji tej marki, a tych, jak wiadomo jest sporo. 5 zmieszanych ze sobą odcieni tworzy na twarzy efekt, który wiele osób, określa jako „taflę wody”… Sprawdź, co jeszcze warto wiedzieć o tym rozświetlaczu.

Dla jednych rozświetlacz to zupełnie zbędny produkt, inni nie wyobrażają sobie bez niego makijażu. Dla tych, którzy należą do tej drugiej grupy recenzja rozświetlacza marki Inglot, z pewnością jednego z ciekawszych na rynku kosmetycznym, ze względu na stosunkowo dobrą cenę i ciekawą formę 5 różnych odcieni składających się na całość.

Highlighting Powder występuje w trzech odcieniach (83,84,85), od najbardziej jasnego, po lekko różowy i brązowy.

W tej recenzji pojawi się odcień 83, który jest najjaśniejszy i najbardziej zbliżony do naturalnego koloru cery. To typowy rozświetlacz, który z pewnością nie posłuży ani jako róż, ani bronzer, gdyż ma jasny, perłowy kolor. Z powodzeniem jednak może zastąpić cień do powiek. Równie dobrze sprawdza się (szczególnie pierwszy pasek z góry) do podkreślania dolnej części łuku brwiowego.

Kwadratowe opakowanie kosmetyku mieści w sobie 9 gram produktu. To raczej niewielka ilość, ale zważając na to, że jest bardzo wydajny – zupełnie wystarczająca. Samo opakowanie jest proste, ale takie opakowanie chyba najlepiej się sprawdzają, jest praktyczne, wygodne i proste w utrzymaniu czystości.

Rozświetlacz Inglot jest kosmetykiem prasowanym, o raczej twardej konsystencji, najlepiej nakładać go pędzlem przeznaczonym do rozświetlacza (ewentualnie różu/ broznera) o stosunkowo twardym włosiu. Na pędzel nabiera się łatwo i równie łatwo rozprowadza się go na twarzy, nie tworzy żadnych nieestetycznych plam, ani nie sypie się po twarzy, co w przypadku rozświetlaczy jest częstym problemem.

Najciekawszą cechą tego produktu Inglot jest to, że na cały rozświetlacz składa się 5 odcieni. Można używać ich osobno (ale ze względu na wygodę raczej tylko jako cień) lub mieszając, co jest oczywiście praktyczniejsze. Po zmieszaniu wszystkich kolorów numeru 83 otrzymujemy kolor perłowy o lekko różowym odcieniu. Na twarzy wygląda on bardzo naturalnie, co jest niewątpliwie jego dużą zaletą.

Wiele osób przyrównuje efekt, jaki daje Highlighting Powder do tafli wody i jest to chyba najbardziej trafne określenie. Skóra ładnie się błyszczy, ale nie ma to nic wspólnego z tandetnym brokatowym połyskiem, gdyż drobinki które są w tym produkcie są w zasadzie niewidoczne.

(po prawej efekt po zastosowaniu rozświetlacza)

Dlatego też, produkt ten nadaje się zarówno do makijażu dziennego, jak i wieczorowego. Sprawdza się najlepiej do rozświetlania tylko poszczególnych partii twarzy, jako puder do całej twarzy zdecydowanie byłby zbyt mocny. Wytrzymałość na twarzy jest dobra, nałożenie pudru nie gwarantuje całodniowego i całonocnego efektu, ale spokojnie przez kilka godzin puder utrzymuje się na twarzy i jest dobrze widoczny. Dzięki temu, że dobrze stapia się z makijażem można używać go jako uzupełnienie różu lub bronzera.
Highlighting Powder Inglota kupisz w salonach Inglot, cena 49 złotych. 

Beata Łuniewska

StrefaKobiety.pl

redakcja@strefakobiety.pl



schowek
do schowka
poleć
poleć znajomemu


    Get Adobe Flash player