Jesteś tu:  Uroda » Makijaż » Kosmetyki - nowości, rankingi, recenzje » Pędzle do różu i pudru Essence

Pędzle do różu i pudru Essence

Marka Essence specjalizuje się w produkcji kosmetyków do makijażu i pielęgnacji paznokci. W jej asortymencie znajdują się także akcesoria do makijażu – w tym cieszące się dużą popularnością pędzle w kolorze fioletu i różu.

Obydwa pędzelki Essence zwracają swoją uwagę, dzięki niezwykle przyjemnej dla oka kolorystyce, idealnie wpasowującej się w stylistykę typowo kobiecych akcesoriów. Trzonki pędzelków wykonane są z plastiku, z kolei włosie – z przyjemnego w dotyku włókna syntetycznego.

Każdy z pędzelków ma swoją rolę. Różowy, skośnie ścięty, według opinii producenta, służy do nakładania różu prasowanego, z kolei fioletowy, o półokrągłym kształcie sprawdza się w nakładaniu pudru prasowanego lub sypkiego.

 

Pędzel do różu 

Włosie pędzelka jest skośnie ścięte, w najdłuższym miejscu mierzy 4 cm, z kolei jego szerokość dochodzi do 4,5 cm. Te wymiary pędzelka z pewnością stanowią jego atut, są w zupełności wystarczające w przypadku podkreślania kości policzkowych. Wadą natomiast jest gęstość, która mogłaby być większa – wtedy aplikacja pędzelkiem byłaby jeszcze łatwiejsza, gdyż zbierałby on więcej różu i pozwalałby na bardziej precyzyjne rozcieranie kosmetyku.

Mimo tego, że pędzel jest raczej niewielki, w przypadku nakładania różu, sprawdza się dobrze. Włosie jest miękkie, jedwabiste w dotyku, aplikacja nim kosmetyku sprawia prawdziwą przyjemność. Ze względu na to, że włosie jest cienkie i delikatne, polecam stosować go do miękkich i pylastych różu (np. róży sypkich i prasowanych o pylastej konsystencji). W przypadku kosmetyków wypiekanych mogą wystąpić problemy z aplikacją kosmetyku – włosie jest po prostu zbyt miękkie.

Według producenta różowy pędzelek nadaje się do aplikacji różu, ale moim zdaniem można z powodzeniem używać go także do nakładania rozświetlacza oraz bronzera, w okolicach kości policzkowych.

Podsumowanie:

Zalety: estetyczne wykonanie, ładny wygląd, poręczność, funkcjonalność – można z powodzeniem stosować do różnego rodzaju kosmetyków do konturowania

Wady: mała gęstość włosia i zbyt duża miękkość – pędzelek może nie radzić sobie z aplikacją kosmetyków o dużej twardości

Pędzel do pudru

Wymiary pędzelka do pudru, są takie same, jak w przypadku aplikatora różu – wysokość włosia wynosi 4 cm, a szerokość 4,5 cm. I o ile, w przypadku pędzla do różu wielkość ta jest wystarczająca, o tyle w przypadku pędzla do aplikacji pudru jest po prostu zbyt mała. Problemem jest tu także dość mała gęstość włosia, przez co nakłada on stosunkowo niewiele kosmetyku. W przypadku kosmetyku takiego jak puder, może stanowić to dość dużą wadę.

Pędzel ma jednak swoje zalety. Przede wszystkim jest bardzo poręczny, wygodnie się nim operuje. Włosie jest bardzo miękkie, delikatne, nie podrażnia, co czyni aplikację kosmetyków bardzo przyjemną. I tak jak w przypadku pędzla do różu, miękkość i delikatność włosia, czyni z niego aplikator nadający się jedynie do nakładania produktów miękkich i pylastych, a w szczególności sypkich.

Tak, jak wspomniano wcześniej, pędzelek jest dość mały, przez co może nie sprawdzać się w przypadku aplikacji pudrów. Z powodzeniem można wykorzystać go jednak do innych celów, aplikując nim np. rozświetlacz lub do miejscowo pudry fixujące. 

Podsumowanie:

Zalety: estetyczne wykonanie, ładny wygląd, poręczność, delikatne i niepodrażnijące włosie

Wady: mała wielkość i gęstość włosia – może nie sprawdzać się przy aplikacji pudru

Obydwa pędzle były używane przez około pół roku, w ciągu tego czasu były kilkakrotnie myte, co w żadnym stopniu nie odbiło się na ich jakości. Co zasługuje na uwagę to również fakt, że z pędzelków wcale nie wypada włosie.

Podsumowując łącznie, oba pędzelki uważam, że są produktami godnymi uwagi, nie tylko za niezwykle przyjemny dla oka desing, ale przede wszystkim za ich niewiarygodnie miękkie włosie, które czyni aplikację kosmetyków bardzo przyjemną i prostą. I choć może się zdarzyć, że nie sprawdzą się w pełni do zadań, które obiecuje producent, warto je mieć, jeśli nie w swojej domowej kosmetyczce, to chociażby w kosmetyczce do podróży – trudno bowiem o drugie, równie tak zgrabne i poręczne pędzelki.



Przetestowała: Beata Łuniewska

StrefaKobiety.pl

redakcja@strefakobiety.pl



schowek
do schowka
poleć
poleć znajomemu


    Get Adobe Flash player