Jesteś tu:  Uroda » Makijaż » Kosmetyki - nowości, rankingi, recenzje » Revlon ColorStay puder prasowany - recenzja

Revlon ColorStay puder prasowany - recenzja

Linia produktów ColorStay marki Revlon cieszy się dużą popularnością, głównie za sprawą bardzo dobrego podkładu. Warto jednak przyjrzeć się z bliska również innym produktom tej linii – tu puder Revlon ColorStay. Czy jest równie dobry, jak odpowiadający mu podkład?

Puder ColorStay to kolejny produkt z linii produktów długotrwałych marki Revlon. Jego zadanie to według producenta, długotrwałe wyrównanie kolorytu skóry, zmatowienie oraz gwarancja, że makijaż wykończony tym kosmetykiem nie będzie wymagał poprawek w ciągu dnia.

ColorStay dostępny jest w 6 kolorach, w tym w odcieniu transparentnym. Tu recenzowany będzie puder w odcieniu Light oraz Light/ Medium – obydwa przeznaczone dla cery jasnej.

Opakowanie. Puder Revlon mieści się w czarnej, prostej puderniczce. Opakowanie jest jednak bardzo ciekawe, składa się bowiem z dwóch części – z jednej, w której mieści się puder oraz drugiej, która służy do przechowywania aplikatora.

Sam aplikator nie jest najlepszej jakości, raczej słabo nabiera puder. Według mnie przyda się raczej tylko do ewentualnych poprawek w ciągu dnia, w aplikacji pudru lepiej sprawdza się pędzel do pudru o gęstym włosiu.

Puderniczka ma małe lusterko, również mało praktyczne, choć w ciągu ewentualnych poprawek na pewno się sprawdzi. Podsumowując całe opakowanie pudru Revlon jest dość ciekawe, niewielkie, poręczne, ale dość praktyczne. Zastosowanie w nim dwóch części, sprawia, że opakowanie jest jednak nieproporcjonalnie duże do wagi samego pudru. I tak jak w wielu innych pudrach, samego kosmetyku otrzymujemy około 20-30 gram, tak puder Revlon mieści w sobie jedynie 8,4 gram. Moim zdaniem to jego największy minus, czyniący z niego niestety mało wydajny produkt.

Konsystencja i zapach. Sam zapach pudru jest raczej neutralny, nie wyróżnia się niczym, w porównaniu do innych kosmetyków tego typu. Konsystencja natomiast wydaje mi się być bardzo miałka, to pierwszy tak delikatny puder, z jakim mam do czynienia. Warto wziąć to pod uwagę, ponieważ jeśli ktoś przyzwyczaił się do pudru o grubszej ziarnistości, który mocno kryje za jednym pociągnięciem pędzla, może rozczarować się tym, jak bardzo Revlon Colorstay jest delikatny.

Odcienie. Odcieni pudru jest 6, każdy z nich ma swoją nazwę. Podczas wyboru swojego odcienia nazwa ta jednak okazuje się niezbyt przydatna, a nawet myląca, szczególnie w przypadku jaśniejszych odcieni.

Odcień Light sugerowałby bowiem, że nadaje się do cery jasnej, ale nie bardzo jasnej (do tej bowiem lepszy byłby odcień Transculent). Tymczasem odcień Light czyni z cery jasnej, cerę niemal alabastrową, jest zdecydowanie za jasny i co istotne – na cerze wypada o wiele jaśniej, niż w opakowaniu.

Dlatego też kupując pudry Revlon ColorStay sugeruję najpierw przetestować je na skórze i pamiętać o tym, że odcień w opakowaniu jest ciemniejszy, niż faktycznie, po aplikacji na skórę.

Efekt na skórze. Oceniane będą dwie właściwości pudru – krycie oraz matowienie cery. W przypadku krycia puder moim zdaniem nie radzi sobie zbyt dobrze, jego konsystencja jest po prostu zbyt miałka. Kolor, który nadaje jest widoczny (jeśli odcień nie jest dostosowany do odcienia cery), natomiast puder nie radzi sobie z pokrywaniem niedoskonałości. To po prostu bardzo lekki kosmetyk, myślę, że używany sam nie sprawdzi się, ale jako uzupełnienie podkładu Revlon ColorStay – jak najbardziej, w końcu podkład jest naprawdę dobrze kryjący.

Matowienie natomiast, moim zdaniem jest na całkiem dobrym poziomie, a przynajmniej sprawdza się w przypadku cery mieszanej. Nie wiem, jak sprawdzi się w przypadku cery tłustej, być może puder okaże się zbyt delikatny. Nie mniej jednak cerę mieszaną matowi dobrze, cera nie błyszczy się w zasadzie przez większą część dnia, od nałożenia rano kosmetyku.

Trwałość. Trwałość pudru jest dobra, ale nie tak dobra, jak podkładu z tej samej serii. Puder wytrzymuje na twarzy kilka godzin, po tym czasie zaczyna schodzić, a cera zaczyna się lekko błyszczeć.

Podsumowanie. Biorąc pod uwagę skrajne opinie na temat tego pudru, myślę, że to kosmetyk, który sprawdza się w zależności od tego, jakich efektów po nim oczekujemy i jaki jest stan naszej cery. Jeśli ktoś potrzebuje pudru mocno kryjącego i bardzo silnie matującego, obawiam się, że Revlon ColorStay może się nie sprawdzić. Jeśli natomiast puder ma stanowić jedynie lekkie wykończenie makijażu – myślę, że sprawdzi się, szczególnie w połączeniu z podkładem Revlon z tej samej linii.

Cena pudru to około 65 złotych.

StrefaKobiety.pl

redakcja@strefakobiety.pl



schowek
do schowka
poleć
poleć znajomemu


    Get Adobe Flash player