Jesteś tu:  Uroda » Makijaż » Wizażystka recenzuje » Pędzle Essence - porównanie

Pędzle Essence - porównanie

Wizażystka recenzuje | 27.03.2013

Marka Essence ma w swojej ofercie kilka pędzli do makijażu – są to pędzle do pudru, różu oraz makijażu oczu. Ja posiadam wszystkie pędzle Essence, używam ich jakiś czas, myślę że warto porównać je ze sobą i powiedzieć o nich kilka słów.

Na sam początek kilka słów o designie pędzli, który mnie bardzo przypadł do gustu. Wszystkie pędzelki mają kolorowe, syntetyczne włosie, wszystkie poza tym do różu są fioletowe. Cenowo wypadają korzystnie, żaden z nich nie kosztował więcej niż 13 złotych.

W ofercie pędzli Essence znajdujemy:

  • Pędzel do pudru
  • Pędzel do różu
  • Pędzel do cieni
  • Pędzel do makijażu smokey
  • Pędzel do eyelinera w żelu

Pędzel do pudru (fioletowy).

Jest to niewielki, raczej gęsty pędzel o okrągło ściętym włosiu. Moim zdaniem do nakładania pudru jest stanowczo za mało – ja używam go do aplikacji bronzera. Operuje się nim wygodnie, dobrze chwyta kosmetyki sypkie i troszkę gorzej prasowane. Jest bardzo miękki i przez to średnio radzi sobie z bardzo twardymi i zbitymi kosmetykami. Według mnie to dobry pędzel, ale do takich kosmetyków, jak bronzer czy róż, do pudru – za mały.

Pędzel do różu (różowy).

Ma podobną wielkość, co pędzel do pudru, ten jest jednak ścięty skośnie. Według mnie gorzej radzi sobie z chwytaniem kosmetyków i o ile poradzi sobie z tymi sypkimi, tak z prasowanymi może być już problem. Według mnie jego włosie jest trochę za rzadkie i za miękkie, przez co niezbyt wygodnie nakłada nim się kosmetyki. Według mnie sprawdzi się jedynie, jako pędzel do początkujących do różu i broznera, ewentualnie może się też sprawdzić do rozświetlacza, który chcemy bardzo oszczędnie nakładać.

Pędzel do cieni.

To płaski, niewielki pędzelek o dość sztywnym włosiu. Ta jego sztywność może być zarówno zaletą, jak i wadą, wszystko zależy od tego z jakimi cieniami pędzel ma współpracować. Według mnie najlepiej nadaje się do twardych cieni prasowanych, które bardzo dobrze „zbiera”. Jako, że jest niewielki można nim dokładnie aplikować cienie, ja stosuje go do nakładania cienia w zagłębieniu powieki i w kącikach i z tym radzi sobie moim zdaniem bardzo dobrze.

Pędzel do makijażu smokey.

Ma zaokrąglony, skośnie ścięty kształt. Takimi pędzelkami dobrze rozciera się granice cieni i pogłębia makijaż w pewnych partiach powieki. Jak sobie z tym radzi? Dla mnie jest trochę za mały i trochę zbyt miękki, żeby dobrze rozcierać cienie, dlatego ja używam go głównie do nakładania cienia w zagłębieniu powieki. Jest niewielki, dzięki czemu można robić to nim bardzo dokładnie, co jest jego zaletą.

Pędzel do eyelinera żelowego.

Ten pędzelek przeznaczony jest do nakładania eyelinera w żelu, jednak ja nigdy nie stosowałam go do tego celu i nie wiem, jak sobie z tym radzi. Nie mniej jednak jest to jeden z moich ulubionych pędzli w całej kolekcji i na pewno ulubiony pędzel z Essence. Ja używam go do nakładania cienia do brwi i z tym radzi sobie według mnie doskonale. Włosie jest odpowiednio twarde, sztywne, świetnie chwyta cień i dobrze się nim go rozciera. Jest to mój ulubiony pędzelek do nakładania cieni do brwi, mogę go wszystkim szczerze polecić.

Podsumowując... Jedne pędzle z Essence są gorsze, inne lepsze. Moim zdaniem lepiej wypadają te do makijażu oczu, niż te do różu i pudru (są za małe!).

Gdybym miała wybrać jeden ulubiony z całej kolekcji na pewno byłby to pędzelek do eyelinera, który u mnie służy jako pędzelek do podkreślania brwi. Cała kolekcja nie jest jednak zła i w stosunku do swojej ceny pędzelki wypadają dość dobrze. Do tego są dobrze i naprawdę ładnie wykonane, dlatego lubię je chociażby za sam wygląd.


Beata Łuniewska

StrefaKobiety.pl

redakcja@strefakobiety.pl



schowek
do schowka
poleć
poleć znajomemu


    Get Adobe Flash player